Dorota odeszła

Z wielkim żalem zawiadamiamy, że 11 marca niespodziewanie z objawami nagłej śmierci sercowej odeszła Dorota Gol – nasza koleżanka, wiceprezes Stowarzyszenia Przyjaciół Sętala.DSC_6292_sepia

Dorota była na pewno współczesną „Siłaczką”. Pryncypialna, miała swoje zasady, których logicznie potrafiła bronić. Nie szła na skróty, na łatwiznę. Nie interesowały ją błahostki. Do wszystkiego podchodziła poważnie. Jeśli się czegoś podjęła – to to zrobiła. Można było na niej w pełni polegać. Ceniliśmy ją za to wszystko i za zdrowy rozsądek, który nigdy jej nie opuszczał, nawet w trudnych chwilach, jak ostatnio.

Ze swoim kombatanckim życiorysem i doświadczeniem Dorota mogła być ministrem oświaty, a co najmniej – kuratorem. W stanie wojennym przez pół roku była internowana w obozie w Gołdapi. Teraz to jest sanatorium. Siedziała w jednym pokoju z żoną Antoniego Macierewicza. Po studiach nie mogła przez to znaleźć pracy. Potem długo nigdzie nie mogła zagrzać miejsca, bo ciągle na własnej skórze doświadczała skutków reformy polskiej oświaty i spowodowanych nią reorganizacji w szkołach. Nie skorzystała z kombatanckiej przeszłości i znajomości, aby się gdzieś wygodnie urządzić. Wybrała Sętal i los zwykłej nauczycielki. Przez wiele lat bezinteresownie pomagała ludziom w potrzebie. Organizowała pomoc charytatywną, uczestniczyła w pracach parafialnego koła Caritas. Poza tym organizowała i uczestniczyła we wszelkich inicjatywach na rzecz wsi. Była m.in. sołtysem Sętala, w czasie, w którym nikt nim nie chciał być.

Los zwykłej nauczycielki nie okazał się dla niej łaskawy. Szczególnie ostatnio. 3 lutego na skutek pożaru Dorota straciła mieszkanie. Kilka dni później zmarła jej mama. Tydzień przed śmiercią odwiedziła znajomych w Sętalu. Siedzieliśmy przy stole, pili czerwone wino i rozmawiali o starości.

- Po tych dowodach sympatii i wsparcia, które dostałam od sętalaków, stwierdziłam, że na starość chciałabym zostać w Sętalu – mówiła Dorota. Wcześniej myślała o Legnicy, w której spędziła młodość.

Nie będzie miała spokojnej starości…

29244160_2017979431565226_4686965422052868096_popo