Karnawałowe rytmy i domowe frykasy

Karnawał nie byłby karnawałem, gdyby nie obywały się w nim bale. Sętal nie byłby Słodką Doliną, gdyby jego mieszkańcy nie osłodzili sobie życia dobrą zabawą.

Dobra zabawa to taka, która trwa od godz. 20 do 3 w nocy, podczas której każdy konsumuje to, co przyniósł ze sobą z domu i tańczy w rytm dobrej muzyki. I taka zabawa odbyła się w Sętalu 27 stycznia. Uczestniczyło w niej 60 osób, które wcześniej zapisały się na listę obecności. Tak, była lista obecności. 60 osób to optymalna liczba uczestników takich imprez, zapewniająca swobodę przy stolach i na parkiecie.

bal 13 (Kopiowanie)Sętalskie zabawy nie narzucają uczestnikom żadnego dress code. Ubierają się niezobowiązująco, ale sętalanki nie zmarnowały tej okazji i pokazały się z najładniejszej strony. Nie zmarnowały też okazji, do popisania się kunsztem kulinarnym. Sętalacy ze zdziwieniem i radością stwierdzili, że koszyczkowa zabawa to także odkrywanie ciekawych frykasów.

W atmosferze beztroskiej zabawy, umilanej domowymi specjałami czas minął bardzo szybko. Organizatorem karnawałowej imprezy był sołtys Sętala – Zbigniew Duch.

Więcej zdjęć w galerii

lek