Mikołaj jest z Sętala 2019

Tegoroczny odpust z okazji święta patrona sętalskiej parafii, czyli św. Mikołaja był wyjątkowo wcześnie – 1 grudnia. Jeśli parafia ma takiego patrona – to musiał on pojawić się i pojawił – na mikołajkowym festynie w ogrodzie przy plebani.

Kiedy tylko swoim dzwonkiem oznajmił, że nadchodzi, dzieci jak spod ziemi pojawiło się mnóstwo. Każde dziecko mogło z mikołajowego worka wyciągnąć dla siebie jakiś upominek i słodycz. Emocji przy tym było sporo.

DSC_6673 (Kopiowanie)

Przyjście tak ważnego gościa, oznajmiające czas prezentów, nie może się w Sętalu odbyć zwyczajnie. W ogrodzie zapłonęło więc ognisko, przy którym można było się ogrzać albo upiec sobie kiełbasę na patyku. DSC_6678 (Kopiowanie)

Dla pokrzepienia, w ten dość chłodny dzień, był bigos, fasolka po bretońsku i zupa z soczewicy a oprócz tego wiele przepysznych ciast upieczonych przez sętalskie gospodynie. Dzieci, jak zwykle, wielkie zapotrzebowanie miały na herbatę z sokiem malinowym.

DSC_6622 (Kopiowanie)

Kiedy emocje związane z prezentami już opadły i każdy posilił się i wzmocnił, wtedy wszyscy zgodnym chórem odśpiewali pieśń ku czci św. Mikołaja.

DSC_6689 (Kopiowanie)

Mikołajkowy festyn przygotowało Stowarzyszenie Przyjaciół Sętala we współpracy z biblioteką i sołtysem oraz przy pomocy Janusza Fiuka, właściciela firmy budowlanej. Następna impreza – 6 stycznia – śpiewanie kolęd.

DSC_6684 (Kopiowanie)

Święto Nieodległości – na śpiewająco

Nie jedna panienka i nie jedna wdowa, ale także mężatki, dzieci oraz panowie stanu różnego polecieli za ułanami 11 listopada w Sętalu. Polecieli, ale tylko w piosence podczas dorocznego śpiewania pieśni patriotycznych.

DSC07482 (Kopiowanie)

W Sętalu i w okolicach ludzi, którzy lubią śpiewać nie brakuje, więc wykorzystują każdą okazję ku temu, aby to wspólnie czynić. 11 listopada w sętalskiej świetlicy zebrało się ponad 20 osób, aby wspólnie śpiewać pieśni patriotyczne. Przygotowany na tę okazję przez księdza proboszcza śpiewnik zawierał ok. 30 najpopularniejszych pieśni, w tym tak znaną jak „Przybyli ułani pod okienko”. Wspólne śpiewanie trwało 2 godziny. Upłynęło szybko i w wesołej atmosferze. W czasie spotkania można było posilić się ciastami upieczonymi przez sętalskie gospodyni i pokrzepić gorącymi napojami. Spotkanie zaczęło się jednak poważnie i uroczyście od wciągnięcia na maszt polskiej flagi na skwerze w centrum wsi i odśpiewania hymnu państwowego.

DSC07486 (Kopiowanie)

Organizatorem śpiewania było Stowarzyszenie Przyjaciół Sętala we współpracy z sętalską filią Gminnej Biblioteki Publicznej.

Następne wspólne śpiewanie – kolęd – 6 stycznia 2020 r..

lek

Śpiewamy pieśni patriotyczne

To już nasza nowa sętalska tradycja. 11 listopada zbieramy się, aby sobie pośpiewać. Czemu? Bo lubimy, ale tego dnia – patriotycznie. Patriotycznie, ale nie politycznie, gdyż jesteśmy za Polską kolorową, otwartą, różnorodną i przyjazną, taką , jak nasza Słodka Dolina. Zabierzcie ze sobą dzieci i wnuki, bo patriotycznie to nie  znaczy smutno i z nadęciem. Szczegóły na plakacie poniżej.                                                                                                        lek

Plakat wersja jpg

Różowy autbus

Nie wszyscy sętalacy i przyjaciele Sętala mogli być na sętalskim festynie i obejrzeć przedstawienie, które dała sętalska trupa teatralna. Na prośbę  nieobecnych, a zainteresowanych publikujemy zatem poniżej jego tekst.

przedsta

Sołtys

Minął już rok od tamtej pory

jakeśmy szykowali się na wybory.

I co?

Mieszkanka 1

Ciągle nie mamy kanalizy

lub choćby tylko analizy

kiedy się do nie podłączymy.

Męczymy się, oj się męczymy.

Sołtys

Ale to nie wszystko przecie,

co nas ogranicza w świecie.

Mieszkanka 1

Nie dał nam powiat, nie dała gmina

busa do samego Olsztyna.

Dalej jesteśmy wykluczeni.

Czy to się wreszcie kiedyś zmieni?

ania2

Sołtys

Tak, bo jak wiecie od prezesa

dostaniemy kasę na Mercedesa.

Nauczycielka

Nie na Mercedesa tylko pekaesa.

i nie od prezesa tylko premiera.

Sołtys

Dla mnie to oni jedna cholera.

Grunt, że będzie kasa na busa.

A polityka – to mnie nie rusza.

No więc słuchajcie ludzie moi,

ale niech wyjdzie, kto się boi,

jaki plan wymyśliłem z radnym.

Niech on to powie językiem ładnym.

Radny

Proszę państwa, proszę państwa.

Nastaje koniec naszego poddaństwa.

Możemy w sposób łatwy i prosty

zbudować komunikacyjne mosty.

Zamiast czekać na miłosierdzie gminy

zróbmy to sami. No, co to za miny?

zbyszek

Ludzie

Ale co, ale jak? Mów normalnie

Radny

Z sołtysem doszedłem do wniosku takiego:

uruchamiamy busa wioskowego.

Blondynka

Chyba wiejskiego, panie radny,

a czy on będzie, aby ładny?

Bo ja bym chciała różowego.

Nie wsiądę do żadnego innego.

aneta

Radny

Prezes obiecał nam dofinansowanie

na wznowienie pekaesów, panowie i panie.

Kupimy pojazd i otworzymy linię

do Olsztyna. Co wy na to? Jakie opinie?

Kierowca

No dobrze moi drodzy panowie

a jaki wóz macie w głowie?

Nawet najtańszy na trasie do Olsztyna

choćby z dopłatą – się nie utrzyma.

Każdy ma przecież jakiś pojazd

i chętniej wybiera własny dojazd.

Mieszkaniec 1

Wiem, że jeden gość za Cerkiewnikiem

ma odpowiednią dla nas brykę.

To Jelcz, rocznik sześćdziesiąt osiem

dobrze się trzyma na każdej szosie.

Silnik pali od pierwszego strzału,

blachy naprawi się pomału.

Mieszkaniec 2 (z entuzjazmem)

Wstawimy wi-fi, klimę, wideo, minibarek,

toaletę i do komórek kilka ładowarek.

Mieszkaniec 3

I rezerwację miejsca przez smartfona

bym chciał ja i moja żona.

Mieszkanka 1

I apkę do śledzenia busa w trasie,

i przystanek na żądanie przyda się

Radny

Zrobimy komfort jak w Mercedesie,

a Facebook info w świat poniesie,

że Sętal ma własnego super busa.

Lepszego od tych skorup od Kobusa.

Ludzie zechcą korzystać z niego.

Taki jest plan sołtysa i radnego.

Nauczycielka

OK, ale skąd weźmiemy kasę na niego?

Sołtys

No skąd. Z funduszu sołeckiego.

Kierowca

Z Sętala, Nowych Włók, Rozgit i Dąbrówki,

Zrobimy linię do olsztyńskiej starówki.

Przez Tuławki, Słupy i Spręcowo

tak zakończymy sytuację niezdrową.

A jak interes się nam rozwinie

to zrobimy międzynarodową linię

do Bielefeld, Padeborn i Gitersloch,

gdzie sętalaków jest tylu, że och.

cisza

Mieszkanka 2

Sołtysie toż to całe przedsięwzięcie,

które wielu ludziom da zajęcie.

Jak to wszystko dobrze poukładać?

Sołtys

No właśnie, o tym będziemy gadać.

Kierowca

Ja tam mogę siąść za kierownicą,

jeździłem w Polsce i za granicą.

Robiłem dla siebie i na państwowym

na ciężarowym i osobowym.

Na pekaesach, traktorach i na tirach

dla kołchozu, bauera i Ubera.

W Sętalu nie ma lepszego szofera.

Mieszkaniec 2

Tak, tak, niech Gregor będzie naszym szoferem,

a Jurek z Dąbrówki – jego dublerem.

On startuje w rajdach samochodowych.

Takich dwóch – to każdy kłopot z głowy.

marzena

Blondynka

Ale czemu z Dąbrówki? U nas nie ma nikogo?

Sołtys

Są. Na przykład Alfred, ale chce za drogo.

A Jurek jest z naszej parafii i okręgu wyborczego.

I nie znajdziesz od niego nikogo lepszego.

Nauczycielka

No dobrze to kierowcę i zmiennika już mamy,

ale czy mechanika we wsi posiadamy?

No bo nawet Jelcz, jak każdy używany sprzęt,

musi się zepsuć. Kto bez dodatkowych zachęt

nam go naprawi w try mi ga?

Kierowca

To prosta sprawa, przecież Mateusz ma

warsztat klasy środkowo europejskiej.

On nie naprawi komunikacji wiejskiej….

Mieszkanka 3

Fakt. Młody jest ale się zna

auta naprawia w try mi ga.

Sołtys

Teraz moi drodzy sentalacy

następny etap naszej pracy.

Pytam się zatem: który lub która

chce robić u nas za konduktura.

Bo to naprawdę poważne stanowisko,

nie może nas wystawić na pośmiewisko.

Sprzedaż biletów i ich rozliczanie

uczciwa musi być, panowie panie.

Tu nie ma miejsca na znajomości

lewizny, ulgi dla jakichś gości.

Tu musi pracować człowiek zaufany.

Mamy takiego? Kogo przedstawiamy?

Mieszkanka 2

Sklepowa, tylko sklepowa.

To kobieta wprost wzorcowa.

Nieprzekupna, twarda, sprawiedliwa

i w rachunków bardzo pamiętliwa.

Jej nikt nie wciśnie kitu żadnego.

i nie musi dorabiać za męża swojego.

basia

Sołtys

No to już mamy kierowców i konduktora

ale nam trzeba jeszcze dyspozytora.

Który nam poukłada kursy i rozkłady.

Bez dyspozytora nasz biznes nie da rady.

Mieszkanka 3

Ja proponuje na tę fuchę naszą nauczycielkę.

Jako dyspozytor doświadczanie ma niewielkie

ale zawsze ogarnia plany lekcji w szkole.

Nauczycielka

Ale czy ja na dwa etaty wydolę?

Mieszkanka 3

Jakie dwa? Zostaw szkolę, odejdź bez walki

tu biznes się kroi, a tam we wrześniu – strajki.

W razie trudności pytaj w gminie

tam taki jeden z tego słynie,

że wszystkie rozkłady sam układa.

Gdzie indziej robi to ludzi gromada.

Nauczycielka

No tak tylko, że z dziećmi kontakt stracę

Za to właśnie kocham moją pracę.

Ale się zgadzam moi państwo,

ku chwale Sętala na takie poddaństwo.

Sołtys

Czy wszystko żeśmy już obgadali?

Kierowca

No nie. A gdzie będziemy tankowali?

Wszyscy

W nowej sali

Kierowca

Mówię poważnie, każdy spedytor

wybiera zawsze jeden dystrybutor.

To rozwiązanie tanie, bezpieczne i wygodne.

Czy są jakieś propozycje godne?

Mieszkaniec 1

Generalnie z tym nie powinno być problemu.

Pytanie tylko: czy chcemy po ekologicznemu

jeździć, czy to dla nas bez znaczenia?

Blondynka

Czy mogę mieć coś do powiedzenia?

Ekologicznie, bo to będzie zdrowo i ślicznie.

Mieszkaniec 1

Skoro tak – to zamiast na benzynę

niech nasz Jelcz chodzi na etanolinę.

Mamy we wsi kilku zdolnych chemików

co nam ją zrobią z miejscowych odczynników.

Będzie i tanio, i ekologicznie

Blondynka

No właśnie: zdrowo i ślicznie.

Sołtys

No to już wszystko chyba obgadane.

Sprzątaczka

A ja się nie zgadzam z panem

A kto nam busa sprzątać będzie?

Bo przecież ludzie tylko śmiecą wszędzie

i wszędzie wlezą w brudnych buciorach

szczególnie, gdy pada lub zimowa pora.

danka

Sołtys

A to problem ważny, rzeczywiście.

Może o kimś dobrym słyszeliście?

Mieszkaniec 2

Niech gmina da robotnika interwencyjnego.

Po co mamy płacić za jeszcze jednego?

A może weźmy naszego kościelnego.

Ma doświadczenie, bo całymi latami

sprząta przecież między ławkami.

Sprzątaczka

Ja tam mogę się wziąć za to.

Sprzątam nie tylko mokrą szmatą.

Mam przecież firmę sprzątającą,

więc w temacie jestem na bieżąco.

Moja brygada sprząta domy,

W Sętalu zarobek będzie znikomy,

ale tego busa się podejmie.

To obiecuję wam uprzejmie.

A w gratisie

dla dzieci będą pluszowe misie.

Blondynka

No, ale ty jesteś z Nowych Włók!

sprzątaczka

Jak z Nowych Włok – to niby wróg?

Blondynka

No nie, jedna parafia i obwód szkolny.

a transport musi być wydolny.

Kierowca

A gdzie go będziemy garażować, ludzie?

To kawal auta, nie może stać w byle budzie.

mieszkaniec 3

Spółdzielnia Kieźliny ma duży garaż

Tam Jelcza wstawimy choćby zaraz.

Mają tam także psa groźnego.

On przypilnuje Jelcza naszego.

Przestawi się traktory pod ścianę

I wszystko będzie zgodnie z planem

Mieszkaniec 1

Ja bym chciał zawczasu, bo tak mądrzej

ustalić: na co pójdą zarobione pieniądze.

Żebyśmy potem o kasę się nie kłócili

i zgodnie we wsi dalej żyli.

Radny

Taki mi pomysł chodzi po głowie

może głupi, moi ziomkowie,

żeby odliczywszy wszystkie koszty

zyski oddawać dla pana starosty.

Wszyscy (zdziwieni)

Dla starosty?

Radny

Tak dla starosty, na drogi i mosty.

Sam widzisz, ludzie drogi

jak się ślimaczy remont naszej drogi.

Droga stoi, a czas szybko leci

ze wsi nam uciekają dzieci.

Jak budżet mu się dofinansuje

to drogę szybciej wyremontuje.

Bus nam się mniej wyeksploatuje,

a to przecież też kosztuje.

Bo, jak to mówią ludzie bogaci

kto chce mieć dobrze – ten płaci.

Mieszkańcy (chórem)

Zróbmy tak, zróbmy. Dobrze gada

Sołtys

Ok. To skończona na dziś narada.

Od dzisiaj moi sentalscy rodacy

bierzemy ostro się do pracy.

A czwartego sierpnia po sumie odpustowej

zapraszam wszystkich na zebranie wyjazdowe.

Ruszymy busem na pierwszą wycieczkę.

I niech każdy coś weźmie w teczkę.

Koniec aktu 1.

Akt 2.

Sołtys

Moi kochani, moi mili

jest tak, jak żeśmy ustalili.

Jelcz nam się udał, jest lepszy niż nowy.

Do drogi stoi już gotowy.

Cała obsługa w pełnym składzie

też już gotowa na pokładzie.

Kierowca

Musimy tyko zatankować

Czy każdy pamiętał się przygotować.

Jedna dla siebie, druga do baku.

Jelcz pali tylko te bez smaku.

Sołtys

Zatankowane ? No to ruszamy.

Blondynka

A dokąd jedziemy? Kto zna trasę?

Kierowca

Najpierw do Dywit po kiełbasę,

potem przez Różnowo do Spręcowa.

tam remiza już gotowa

aby przyjąć nas na sąsiedzkiego grilla.

Z sołtysem przy ognisku mała chwila

a potem przez Sętal na Nowe Włóki

i do Tuławek po nowe sztuki

oraz pokazać przewodniczącej rady

żeśmy w Sętalu nie są dziady.

I radę sobie dać umiemy

i Sętal nie zginie, póki my żyjemy.

Mieszkanka 2

Z Tuławek na Dąbrówkę zalecimy

żeby i tamtejsze ludzie

miały udział w naszym cudzie.

Oni tam mają fajne boisko,

tam zagościmy, bo potem blisko

już do Rozgit mamy

Tam też na trochę się zatrzymamy.

Bowiem tamtejsza sołtysowa

nas ugościć też gotowa.

Radny

A jak nam jeszcze paliwa zostanie

to w nowej sali panowie, panie

zrobimy wycieczki podsumowanie.

Sołtys

No to w drogę!

Jako pieśń przewodnią zaproponowałem….

Sętal, Sętal pokochałem ….

Koniec

Osoby

  1. Andrzej Pezda – sołtys
  2. Barbara Pszczółkowska – sklepowa, suflerka
  3. Danuta Kryszałowicz – sprzątaczka
  4. Mariola Duch – nauczycielka
  5. Anna Rondomańska – mieszkanka 1
  6. Marzena Bałtronowicz- mieszkanka 2
  7. Marta Ostrowska – mieszkanka 3
  8. Aneta Banaszek – blondynka
  9. Przemysław Banaszek – radny
  10.  Zbigniew Duch mieszkaniec – 1
  11.  Gregor Gollan – kierowca
  12.  Zbigniew Pszczółkowski mieszkaniec 2
  13.  Wiesław Duch – mieszkaniec 3
  14. gregor

10. Festyn. Różowy autobus

Trzy tysiące dwieście kilometrów i to samochodem. To była największa udokumentowana odległość, którą pokonał jeden z uczestników sętalskiego festynu (4.08.), aby wziąć w nim udział.

W Sętalu pierwsza niedziela sierpnia to od wieków kiermas, czyli odpust Przemienienia Pańskiego. Od 2010 r. to także dzień, w którym odbywa się festyn. Tegoroczny był 10., a więc jubileuszowy i przyświecało mu hasło „SętaLove historie”. Z tej okazji Stowarzyszenie Przyjaciół Sętala ufundowało wszystkim uczestnikom festynu lampkę szampana.

plac zmn

Nawiązaniem do historii wsi i festynów był namiot z pamiątkami z poprzednich spotkań oraz prezentacja zdjęć z poprzednich imprez. Oprócz tego było stoisko z pamiątkami, które z okazji jubileuszu było bardzo bogate. Znajdowały się na nim kalendarze sętalskie na 2020 r., kubki, naklejki, torby na zakupy i magnesy.autobus małe

Jak zwykle była loteria fantowa, w której najatrakcyjniejszymi fantami były przejażdżki gokartami. Był dmuchany zamek-zjeżdżalnia dla dzieci, wata cukrowa i konkursy z nagrodami oraz lepienie z gliny. Po raz pierwszy była piniata. Ustawiała się do jej rozbicia długa kolejka dzieci. Niestety, pierwsza dziewczynka rozbiła ją już 2. uderzeniem i zepsuła wszystkim dzieciom zabawę, a było ich naprawdę dużo. Na stoiskach okoliczne gospodynie wystawiły mnóstwo  potraw i ciast własnoręcznie przygotowanych. Rej wodziły wszelkiego rodzaju pierogi. Było ich ponad 1000. Nie zabrakło bigosu, zupy gulaszowej, leczo z cukinii i zupy albańskiej na baraninie. Napoje przygotowali gospodarze. W tym roku ze swoim stoiskiem wróciły Kabikiejmy Górne, skutecznie wspierając sętalanki wyrobami ze swoich kuchni.

stoiska

Tym, który na sętalskie święto przyjechał z największej dali był Marcin Janiak (na zdj.poniżej) . Pokonał samochodem z rodziną 3200 km z Hiszpanii, w której od lat mieszka. Dostał za to „Nagrodę najwytrwalszego”. Janiak

Oprócz niego zjawili się goście z Francji, Portugalii, Białorusi, ale najliczniej – byli mieszkańcy z Niemiec – Gitersloch oraz Berlina.

Innym stałym punktem sętalskich festynów stało się od pewnego czasu przedstawienie wykonywane przez mieszkańców. W tym roku nosiło tytuł „Różowy autobus” i w satyryczny sposób przedstawiało starania sętalaków w sprawie uruchomienia własnej wiejskiej komunikacji do Olsztyna a potem do Niemiec do Gitersloch, gdzie sętalaków tylu, że och.

Nie mogło się także obejść bez tradycyjnych licytacji sętalskich wyrobów kulinarnych i rękodzieła. Do kupienia był m.in. piękny anioł wykonany z utwardzonej gazy i obraz – zimowy pejzaż, przejażdżka samochodem elektrycznym i rajdówką, domowe nalewki i przetwory owocowe.

Uczestników festynu było, co najmniej 500. Tyle pamiątkowych naklejek rozdano im do godz. ok. 14. Dla pozostałych nie wystarczyło, a przybywało ich do godz. 15. Poza tym bardzo wiele osób pojawiło się pod wieczór – na zabawie. W sumie liczba uczestników mogła sięgnąć 700 osób. Dopisali także oficjalni goście. Nie zabrakło Daniela Zadwornego – wójta gm. Dywit i Agnieszki Sakowskiej-Hrywniak – przewodniczącej Rady Gminy Dywity. Po raz pierwszy sętalski festyn odwiedził Jerzy Gosiewski – poseł na Sejm z Mrągowa, który bardzo chwalił organizatorów festynu.

O oprawę muzyczną imprezy dbał zespół: „Singers” z Lidzbarka Warmińskiego, który grał także wieczorem do tańca.

- Serdecznie dziękujemy naszym sponsorom: gminie Dywity za dofinansowanie, Adamowi Dunajskiemu – właścicielowi baru „Dziupla” w Olsztynie za pierogi, Pawłowi Paśnikowskiemu i Janowi Dziadkiewiczowi – za umożliwienie powieszenia bannerów, sołectwom: Spręcowo, Nowe Włóki, Słupy i Tuławki oraz GOK Dywity za wypożyczenie namiotów, stołów i ławek, Dariuszowi Jastrzębskiemu za kontener na śmieci, właścicielowi Toru Kartingowego „Kormoran” w Olsztynie przy ul. Sprzętowej, restauracji „Moja Bawaria” i firmie JDG – producentowi okien – dziękuje Przemysław Banaszek, prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Sętala, organizatora święta. Oprócz stowarzyszenia współorganizatorem festynu było sołectwo Sętal, sętalska biblioteka i rada parafialna. Gościny wszystkim użyczył ks. Sylwester Nykiel, proboszcz sętalskiej parafii, gdyż festyn odbywał się parafialnej posesji.

10. festyn byłby najbardziej udany w ostatnich latach, gdyby nie bardzo przykre zdarzenie zaistniałe po godz. 21. Sto metrów od placu zabaw wybuchł pożar. Doszczętnie spaliła się stodoła. Ogień uszkodził także pobliską oborę przechodząca właśnie modernizację i przeróbkę na cele biurowe. Na szczęście strażacy nie dopuścili do przedostania się ognia na dom. W krótkim czasie, bowiem zjawiło się kilka wozów gaśniczych i szybko opanowali sytuację.

lek

Czym zaskoczył nas sołtys?

Za nami wybory sołtysa i rady sołeckiej Sętala. Zaskoczenia nie było. Jedynym kandydatem na fotel prezydenta wsi był Zbigniew Duch, pełniący tę funkcję już 4 lata. Swą kandydaturą więc sętalaków nie zaskoczył. A zatem czym?

Poparciem. Spośród 35 obecnych na zebraniu mieszkańców w tajnym głosowaniu opowiedziało się za nim 35. To piękny wynik, dla kogoś, kto ma za sobą 4 lata nieustannej społecznej oceny.

IMG_20190213_181828

W czasie zabrania, które odbyło się 13 lutego, jego uczestnicy wybrali także 7-osobową radę sołecką.

IMG_20190213_184053

Znaleźli się w niej: Aneta Banaszek (w żółtej bluzce), Mariola Duch (4. z prawej), Janusz Fiuk (1. z lewej), Andrzej Pezda (2. z prawej), Jarosław Prichacz (2. z lewej)  oraz Barbara (3. z prawej) i Zbigniew ( 3. z lewej)  Pszczółkowscy. Wszystkim wybranym serdecznie gratulujemy.

Część rady to członkowie Stowarzyszenia Przyjaciół Sętala. Ponieważ większość rady to ludzie „sprawdzeni w bojach” na rzecz Sętala to ta kadencja zapewne też zapisze się w historii wsi, jako czas rozwoju.

IMG_20190213_180812IMG_20190213_173653

lek

Nowe władze stowarzyszenia

Nowym prezesem Stowarzyszenia Przyjaciół Sętala został Przemysław Banaszek. To nie jedyna zmiana w zarządzie organizacji.Przemek nowy prezesPrzemysław Banaszek – nowy prezes

Walne zabranie członków stowarzyszenia, które odbyło się 9 lutego było zebraniem wyborczym. Upłynęła bowiem 3-letnia kadencja władz. Dotychczasowy prezes Zbigniew Pszczółkowski postanowił nie kandydować na drugą kadencję, na co pozwala statut. W związku z tym członkowie stowarzyszenia musieli wybrać nowy zarząd. Do 5-osobowego zarządy kandydowało aż 9 osób. Największą liczbę głosów w tajnych wyborach dostał: Przemysław Banaszek, Mariola Duch, Marta Gibas, Donata Nowak i Zbigniew Pszczółkowski.

nowy zarządNowy zarząd stowarzyszenia

Nowy zarząd wybrał spośród siebie prezesa – Przemysława Banaszka (1. z prawej), wiceprezesa – Martę Gibas (2. z prawej), skarbnika – Donatę Nowak (2. z lewej), sekretarza – Mariolę Duch ( w środku) i członka – Zbigniewa Pszczółkowskiego ( 1. z lewej).

Komisję rewizyjna tworzą: Danuta Kryszałowicz (przewodnicząca), Justyna Nowicka i Danuta Kowalska.

podziękowanie ZbyszkowiMariola Duch przekazuje ustępującemu prezesowi Zbigniewowi Pszczółkowskiemu podziękowania od stowarzyszenia – karykaturę

W dalszej części zebrania uczestnicy zastanawiali się m.in. nad kwestiami związanymi z organizacją tegorocznego festynu letniego, który odbędzie się 4 sierpnia. Nowy prezes ma 41 lat. Jest sętalakiem od urodzenia i absolwentem rachunkowości i finansów w Wyższej Szkole Informatyki i Ekonomii TWP w Olsztynie. Właściciel firmy NG-Productions zajmującej się m.in. aranżacją wnętrz przy pomocy szkła. Żonaty, żona Aneta – zarządza tą firmą. 2 synów -nastolatków. Lubi grać na gitarze i śpiewać. Hobby: nurkowanie, narty, turystyka.

lek

Uwaga. Kolędy z wirusem

Uwaga na śpiewanie kolęd. Jest to przyjemne zajęcie, ale jak wiele przyjemnych zajęć może być zaraźliwe i na dodatek ma skutki uboczne. Niemożliwe? Możliwe szczególnie w Sętalu. Przekażcie to dalej.

Odkąd Święto Trzech Króli 6 stycznia stało się dniem wolnym od pracy sętalacy świętują je zbierając się w świetlicy i śpiewając kolędy. To bardzo przyjemne zajęcie, bo towarzysz mu picie kawy, spożywanie ciast, słodyczy i napojów rozgrzewających. Dodatkowym plusem takich spotkań jest możliwość porozmawiania z sąsiadami i znajomymi.

DSC06498 (Kopiowanie)

Tak było również 6 stycznia tego roku. Ale tego dnia sętalskie śpiewanie kolęd wzbogacił Zespół Wokalny „Cantemus” z Tuławek. Zespół najpierw dał koncert kolęd w sętalskim kościele św. Mikołaja. Wykonał kolędy i te znane, i te rzadko śpiewane. Występ bardzo się słuchaczom podobał, w tym wymagającej prof. Zenonie Rondomańskiej, muzykolog z Uniwersytetu Warmińsko-mazurskiego, miejscowej parafiance.

DSC06500 (Kopiowanie)

Po koncercie wszyscy udali się do świetlicy, gdzie „Cantemus” zaśpiewał jeszcze kilka kolęd, czym rozgrzał publikę i zachęcił ją do śpiewania. Wspólne śpiewanie trwało ponad 2 godz. I co w tym zaraźliwego i ze skutkami ubocznymi?

Skutkiem śpiewania w poprzednich latach było to, że trzy parafianki założyły zespół, który w niedziele śpiewa do mszy. Jego liderem jest Ania Rondomańska – śpiew i gitara akustyczna. W skład grupy wchodzi jeszcze Mariola Duch i Barbara Pszczółkowska – też na wokalu. W ostatnią Pasterkę zespół powiększył się o drugą gitarę – Przemysława Banaszka oraz kolejne głosy – Anetę Banaszek, Zbigniewów – Ducha i Pszczółkowskiego oraz o Andrzeja Pezdę.

Dzięki temu ostatniemu śpiewaniu kolęd (6.01. 2019) akompaniowały już 2 gitary. Czy to ostatni głos w sprawie śpiewania kolęd? Nie wiadomo. Bo, jak widać, jest to zjawisko zaraźliwe.

lek